Posty

Wyświetlam posty z etykietą Scientazje

Gnom, om, om, nom

Zebrałem wszystkie teksty o gnomach w jednym miejscu. Jeśli w przyszłości wrócę do tego tematu, postaram się zaktualizować ten post. Wstęp do gnomów , Gnomy , opis zasadniczy, Svirfnebliny , Lokacja związana z gnomem.

Pleśnie

Obraz
Sądzę, że svirfnebliny, gdyby znały, zaproponowałyby tę piosenkę, jako tło dla swoich słów. Co się stanie? Co się stanie? Co się stanie z naszymi dziećmi? Stoimy nad przepaścią, każdego dnia coraz bliżej i bliżej, i bliżej, i bliżej. I bliżej! I bliżej! I BLIŻEJ! Żaden król, zbawca, prorok, kaznodzieja. Powtarzam: żadna królowa, wybawicielka, wieszczka, żadna Joanna. Nikt. Nikt. Nikt nie wstawi się za nami. I naszymi dziećmi. Nie znają głodu, zarazy, biedy, nieszczęścia - - powtarzam: nieszczęścia - dzieci dnia. Nasza jest ciemność. I wilgoć. Wieczna noc, wieczna jesień. Świat pod ziemią naszym domem, jednak nie należy on do nas. Każdą bezpieczną przystań wydzieramy z desperacją, z desperacją, z desperacją, bez nadziei, z nadzieją, z nadzieją i miłością do naszych dzieci. Ale nie kuzynów. Powtarzam: nie kuzynów. Chcemy nienawiści, chcemy zemsty, chcemy, chcemy, chcemy! Nie jest nam jednak dana: nienawiść i zemsta, i zemsta, i zemsta, i zemsta. J...

Góra gnoma

Obraz
Kanimir Wytrzyszczykowski byłby zwyczajnym gnomem, gdyby nie był też górą. Jeszcze raz: Kanimir Wytrzyszczykowski byłby zupełnie normalny, gdyby nie był częścią krajobrazu. Nie łatwo jest być górą. Problemem są woda, jedzenie, erozja, flora, fauna. Ciągły brak jednych i namiar drugich. Kanimir jakoś sobie z tym radzi. Na początku było łatwiej, wystarczały deszcze, zagubiony ptaszek, może jakaś padnięta sarna, która zaplątała się w fałdy na brzuchu Kanimira. Na tym etapie nie przejmował się już słowami krewnych i znajomych, którzy przychodzili zmotywować go do podziału i ponownego ruszenia w świat na dwóch szczupłych nóżkach. W tamtym czasie był już większy od najwyższych drzew w okolicznych lasach. Z czasem musiał zmienić pozycję, zaczął wysychać. Przetransportowanie cielska wymagało tytanicznego wysiłku. Po sześciu latach zebrał się w końcu w sobie i podczas wiosennych powodzi podniósł się i przetoczył na czworakach do wzburzonego strumienia. Po drodze zwalił dokładnie dwieście ...

Ciągłość i podział

Obraz
Gnomy niejadalne Pamięć trwa w gnomie wiecznie. A przynajmniej ta jej część, która wygra ruletkę biologiczną. Więc w zasadzie z czasem część informacji zostanie zapomnianych. Zaraz do tego dojdziemy. Powinniśmy byli jednak zacząć od podziału - otóż, gnomy, jak powszechnie  wiadomo, rozmnażają się przez podział nibyplechy* na kawałki, z których z czasem wyrastają takie same, choć mniejsze gnomy potomne. Dzielą one część doświadczeń (przecież nie całe, w końcu się podzieliły) z gnomem macierzystym, ale nie ze swoimi klonami. * - jest to bardzo duże utrudnienie we właściwej klasyfikacji gnomów - trudno powiedzieć, czy jest to kwestia ich wrodzonego talentu do mamienia zmysłów, czy może dalece posuniętej specjalizacji, ale ich plecha tworzy nibytkanki i pseudoorgany; możliwe, że wszelkie inne podobieństwa do grzybów z niższych sfer są jedynie kwestią przypadku, a może przemyślnym działaniem Opatrzności, która tym sposobem ułatwia nam pracę. Pamięć grzybów jest gromadzona na poz...

Jadalne, niejadalne i trujące

Obraz
Ciężko jest mi powiedzieć cokolwiek nowego o gnomach. Mógłbym wprowadzić do swojej fantasy-Europy te, o których pisał Patrick Stuart . Nie są mi one jednak do końca w smak. Dlatego zamierzam odnieść się do słów jednego z graczy, które wszystko czynią jasnym: "Gnomy tradycyjnie dzielimy na jadalne, niejadalne i trujące." To jest baza, od tego wyjdziemy w naszych rozważaniach, powyższe założenie rozciągniemy do samych jego granic, by przekonać się, co kryje w sobie gnom. Jest nam o tyle łatwiej, że gnomy jadalne zostały już uprzednio opisane. Niestety, nie nam przypadł laur pierwszeństwa. Zainteresowany czytelnik może znaleźć opis jadalnego szczepu tego dziwnego ludu (a może ludku?) w księdze, do której prowadzi ten odnośnik. Tutaj w skrócie wyjaśnię: gnomy rozmnażają się poprzez bycie zjedzonym przez człowieka. O ile ojciec (gnom) trwa dalej w swoim potomstwie, o tyle człowiek (matka) znika! Wybiegliśmy trochę do przodu, a przecież powinniśmy najpierw  zastanowić si...

Dwa Księżyce | Płeć jako wiek

Obraz
Jeden | Dwa Jeden Księżyc, pomieszana kraina jasnego i ciemnego, RaczejKrólowa pokłócona z ByćMożeWładcą, sen i bezsens, wiersze zamiast prozy (zła liryka w miejsce złej prozy!), duchy zwierząt i roślin, które nigdy nie znalazły miejsca w Edenie . Ryc. Lasy albo morza Księżyca Wieczna wojna, ciągła uczta, czas dopiero powstanie, pokój dopiero nadejdzie, a wraz z nim tułaczka! Wtedy pozna Szczęśliwy Lud, co to znaczy smutek, przekleństwo. Obyś żył w spokojnych czasach, tak mówili tam na Księżycu, zanim poznali, co to jest czas. Ryc. Księżycowe chmury Gdy nadszedł, był niczym huragan, wstrząsną całą Krainą Elfów (wywiał córkę ByćMoże i Raczej bardzo daleko, Alweryk nie odnajdzie już swojej ukochanej, ByćMoże nie rzuci swoich zaklęć, to nie ta baśń), rozbił ją na dwoje i na zawsze splótł ze sobą Królową i Władcę, i ich zwaśnionych poddanych. I tak jak Jasny Księżyc ustępuje miejsca Księżycowi Ciemnemu, tak Królowa ustępuje miejsca Władcy, a mężczyzna kobiecie w ka...

Brody z metalu

Obraz
Podejście pierwsze: rustykalne&przaśne Gdy Pan Bóg stwarzał świat, potrzebował pomocników. Usypianie smoków i gigantów, by tworzyły łańcuchy górskie, kierowanie ziemnych czerwi, by przebijając się przez skorupę tworzyły Żyły Ziemi, upychanie żywiołaków skał i ognia w ciasnym jądrze naszego świata, czy też przykuwanie nimf i rusałek do źródeł rzek i strumieni to ciężka praca. A przecież wszystkie rośliny i zwierzęta: wodne i powietrzne, bydło wszelakie też musiały dopiero powstać, by być podwładne człowiekowi. Ogrom prac wymagał wielkiego mnóstwa pomocników, zarówno tych duchowych, jak i cielesnych. Wezwał więc Pan aniołów i wybrał spośród nich najtwardszych, oblekł ich w ciało z kamienia i posłał w świat, by budowały jego fundamenty i jądro, i góry, i Żyły Ziemi. Gdy wszystko było skończone, a Człowiek już się przebudził, rzekł Pan do aniołów w kamiennych ciałach: "Dzielnie pracowałyście, to i nagroda was nie ominie, zejdźcie w podziemia tego świata i weźcie je sobie w po...

Życie bez zaimków

Obraz
Na dole jest wersja dla leniwych.  Pewnie słyszeliście tę ciekawostkę, że dzieci do trzeciego roku życia nie rozumieją zaimka "ja" i mówią o sobie w trzeciej osobie. "Chce siusiu." "Zrobi pupu." etc. Podobnie rzecz ma się z niziołkami, które żyją w kibucach (czyli zdecydowanej większości niziołków; dalej w tekście autor będzie się odnosił do tych niziołków jako do kibucników, w przeciwieństwie do pozostałych, które będą nazywane niziołkami po prostu). Zazwyczaj używają one innej formy ("chciało siusiu", "zrobiło pupu"), poza tym unikają one wszelkich zaimków, a więc: osobowych (np.  ja, ty, on, ona, ono, my, wy, oni, one ), zwrotnych (np.  się, siebie, sobie ) i wreszcie dzierżawczych: (np.  mój, twój, jego, jej, nasz, wasz, ich ). Zwyczaj ten być może wynika z tego, że kibucniki wykazują się zupełnym brakiem zrozumienia, a może nawet możliwości  zrozumienia, pojęć osoby i własności. Jeśli dla ludzkiego dziecka oczywistością ...