Posty

Wyświetlam posty z etykietą Punkty-kule

Sprawa papryki

Obraz
Kampania to byt organiczny, a przynajmniej tak staram się o niej myśleć. Ja coś od siebie dodaję, gracze coś od siebie dodają, razem coś tworzymy. Mija czas, zmieniają się inspiracje, inne  rzeczy zaczynają mnie bawić, z kolei to, co gdzieś tam na początku wydawało się ekscytujące, odchodzi w niepamięć. Na domiar złego, gdy rozpoczynamy przygodę z nową grą, tak naprawdę nie wiemy, czego się spodziewać... Dość mowy-trawy. Sprawa jest prosta: w 1527 r., gdy toczy się akcja obecnej kampanii, na terenie Królestwa Węgier rozpowszechnienie papryki było wątpliwe. Z resztą ziemniaków również. I amatorzy mogą uznać, że to bez znaczenia, jednak jest to kwestia najwyższej wagi, ponieważ mi się ten kraj jednoznacznie kojarzy z gulaszem, tokajem i borowinami. Na gulasz nie ma co liczyć. Przed chwilą przeczytałem, że pierwsze udokumentowane przez Wikipedię tokaje będą za następnych 50 lat. Borowin wolę nie sprawdzać. Jest to duży problem (quasi-) historycznej kampanii. Czy warto poświęcać...

jedenasta i XII

Obraz
Im bliżej końca kampanii, tym trudniej jest mi zmusić się do napisania jeszcze kilku słów o niej. Nie wiem, czy ten opór wynika z lęku przed końcem, czy jest zwykłym rozleniwieniem. Dla swojej radości, a wam na pohybel odchodzę od wcześniejszej formy. W zasadzie nie ma we mnie przekonania, że teraz będzie gorzej, więc wszystko mi jedno. jedenasta (strumień myśli) Claudiu wraz z Inarosem/Inaros wraz z Claudiu (i rower, nie zapominajmy o rowerze) przekraczają przestrzeń i wracają na wyspę. w tamtym momencie chwilę zapłakałem nad straconymi szansami i nieudanymi romansami z podstawówki. wcześniej postanowili splunąć w twarz przygodzie, a mi zabrakło punktu zaczepu (chyba piszę o jakimś aspekcie do wywołania) i najzwyklej w świecie uciekli z ciężarówki w Kairze. to mi przypomina Eigilla, a raczej chciałbym, żeby przypomniało, bo muszę przejść jakoś gładko do jego wątku. drama i rwanie włosów, Perełka pojmana, płacz i zawodzenie, Eigillu, ach, Eigillu! czemużeś zapuścił trzecie oko! no...