Posty

Wyświetlam posty z etykietą Gdy będę chciał napisać recenzję

[Liminal Horror] Miasteczko Rivercreek

Po dwuletniej kampanii w B/X nadeszło znużenie tak wielkie, że jeden z graczy opuścił z tego powodu kraj (pozdrawiam!). Kampania zakończyła się burzą w świecie przedstawionym, z dawna ignorowane wątki wyszły na pierwszy plan, działania drużyny, choć udane, okupione były wielką ceną (jeśli mnie pamięć nie myli z 11 postaci, które wkroczyły do Grobowca Siódemki, 3 wyszły na powierzchnię [1]). Podjęliśmy decyzję o tym, by do Bambocjady kiedyś wrócić, jednak po przerwie.  Zaproponowałem grającym zmianę klimatu: horror śledczy, względnie jakieś przygodowe sci-fi. Wybór padł na tę pierwszą opcję. Ustaliliśmy, że zagramy krótką kampanię (4-8 spotkań), która będzie miała miejsce we współczesnym świecie. Chwilę spędzał mi sen z powiek wybór odpowiedniej gry. Chciałem czegoś prostego, łatwego, krótkiego, z pazurem. Z tych względów różne Światy Mroku czy inne Zewy Cthulhu odpadły. W swoich zbiorach znalazłem Cthulhu Hack i Cthulhu Dark, ale to nie było do końca to...  Jesteśmy już po roz...

Plotki, abstrakty i B2

Obraz
Początek grania w B2 jest raczej z tych powolnych (wciąż jesteśmy na początku). Brak tu lubianych współcześnie pościgów, wybuchów, emocji. W sumie sytuacja w module tak jak stoi (nie korzystam z niego w ten sposób), jest niezwykle statyczna.  Sporo już napisano na ten temat (np. tutaj  i tutaj , oraz tutaj , i przede wszystkim tutaj ), nie chcę się powtarzać, więc zajmę się tym, co sam zmieniłem i jak to zaburzyło moduł lub nie. Okładka B2 Strażnica Siły Chaosu wypadają blado w porównaniu z armiami Ładu, dlatego znerfiłem te drugie.  Dlatego: wywaliłem ze 40 chłopa z Strażnicy (zginęli na patrolach, w potyczce, ze stolicy nie przysłano nowych posiłków), ograniczyłem lepsze pancerze - Straż (Watch) raczej ma zbroje skórzane, dopiero Gwardia (Guard) paraduje w pełnej płycie, za trzecim czytaniem dotarło to do mnie, że pomiędzy Strażą a Gwardią powinny być jakieś niesnaski, tzn. nie wynika to wprost z modułu, ale c'mon, to ci z zewnętrznego muru nadstawiają karku i wykonują ...

Old School Essentials - jakby recenzja

Obraz
Recenzje erpegów to ciężki dla mnie gatunek. Zwykle po pierwszym akapicie przeskakuję od razu do ostatniego albo, gorzej nawet, do tego śmiesznego ułamka na końcu, który ma wyrazić wszystko. Dobrze, że istnieje taki ułamek!  Trudność dopiero powstaje, gdy zatrzymuję się na chwilę i próbuję zinterpretować to 7/10, 5/6 czy 68%. Do czego dąży utwór - do doskonałości absolutnej, czy może tylko doskonałości przypisanej do swego rodzaju, tudzież gatunku. Ciężko jest porównywać tragedię do komedii, fraszkę do ballady, a też poświęcać czas swój i czytelnika recenzji na udowadnianie wyższości jednego genre  nad drugim nie przystoi.  Więc w obrębie gatunku. Tkwi w tym jednak ogromne ryzyko - oceniając utwór przez pryzmat tych, co przed nim, możemy nie oddać mu pełnej sprawiedliwości, nie tylko skrzywdzić dzieło, ale też czytelnika, kształtując w nim coraz silniejsze przekonanie o istnieniu jakiegoś ideału gatunkowego.  Z resztą gatunek też jest pokrzywdzony - czeka go w końcu ...

Gnomy w burzy

Kampania LotFP idzie do przodu. Powoli odrabiam się z przygotowywania piaskownicy dla graczy, Świątynia Złych Żywiołów w wersji środkowoeuropejskiej nabiera rumieńców, pozostałe moduły, lochy i przygody powoli są rozgramiane przez graczy albo nie. 1 TPK, oprócz tego 1 trup i dwie postaci wymagające kilkudniowej rekonwalescencji. Przejście z Fate na OSR okazało się być wyjątkowo gładkie dla mnie i dla graczy, wyjąwszy pierwszą sesję przedwcześnie zakończoną zgonami (4/4). Na sesje wkradła się groza i autentyczna obawa o postać, więcej jest kombinowania i gry  w grze. Mniej zbaczania z głównego wątku spotkania (co jest dziwne, biorąc pod uwagę moją dygresyjność). Zastąpiłem pytanie "Co chcesz, żeby twoja postać osiągnęła?" na "Co robisz?". Mam poczucie, że osadza nas to bardziej w świecie przedstawionym - abstrakcyjność Fate nam (mi?!) nie służyła - zbyt wiele uwagi poświęcałem dobraniu zasad do sytuacji i jeszcze uzasadnieniu ich, a to wybijało nas z rozgrywki...