Posty

1. Na wyspie

Obraz
1. Postaci wyrzucone na brzeg, sponiewierane i pozbawione wszelkiego dobytku rozpoczynają eksplorację wyspy. 2. Migawka z ostatnich chwili na pokładzie samolotu: Stewart w trakcie pokazywania pasażerom, co robić podczas awaryjnego lądowania na wodzie, traci świadomość, gdy ją odzyskuje na plaży, ściska w dłoni pokazową kamizelkę. Katrina widząc, że samolot zaraz się rozbije, rusza do kabiny pilotów. Udaje jej się przekraść za drugim stewardem. Jeden z pilotów kurczowo trzyma stery, na twarzy widać nadnaturalną grozę. Drugi pilot próbuje przejąć kontrolę, niestety mu się to nie udaje. Katrina widzi ciemny kształt za szybą, nie ma jednak czasu,by się dobrze przyjrzeć. Inaros widząc, że plan działania spalił na panewce, postanawia wywrzeć zemstę na egipskim oficjelu. Po krótkim starciu z ochroniarzem zatapia ostrze we wrogu swojej sekty. Claudiu, który siedzi na wysokości lewego skrzydła, tego, którego silnik uległ awarii w burzy, próbuje coś dostrzec za oknem, jednak słaby wzrok ...

0. Sesja zero

Obraz
I. Gdy ja gadałem 1. To będzie kampania inspirowana Tomb Raiderem po rebootcie, o grupie rozbitków na wyspie na Atlantyku (mniej więcej na wysokości Bretonii), czasy okołowspółczesne. Wyspa jest zamieszkana, obca, groźna. 2. Będziemy wykorzystywać Fate Core. FAE wystarczy, ale lepsze zrozumienie zasad da FC. Punktem wyjścia dla mnie będzie złota zasada (zasady dopasowane do fikcji, a nie na odwrót), chcę zobaczyć, co da się wycisnąć z tej gry, bawiąc się nią. Będę popełniał błędy, dlatego zachęcam was, do uczestniczenia w zabawie mechaniką. Będę się pytał was o konkretne rozwiązania podczas gry i w raportach będę pisał o tym, jak dane sytuacje wypadły w świetle zasad, z których skorzystaliśmy. Prawdpodobnie z czasem będzie lepiej. 3.Gra będzie miała trzy filary: przetrwanie, eksplorację oraz interakcje. Od końca: interakcje z wyspą, z jej mieszkańcami - rozmawianie, majsterkowanie, walka, eksploracja wyspy - to jest trudniejszy orzech do zgryzienia. Zamiast skupić się na dok...

Fate x 5e

W ciągu ostatniego miesiąca powoli przedłubałem się przez konwersję najpopularniejszej[...]świecie na Fate. Mogłoby to być zgrabniej napisane w kilku miejscach, mógłbym też dopisać mnicha, jednak jeśli jeszcze chwilę będę odwlekał podzielenie się tym tekstem, to nigdy to nie nastąpi. A więc daję szybkiego nura w zimną wodę internetu. Oto moje dziecko, niedoskonałe i niepełne, słabo przećwiczone przez życie i jeszcze szczerbate. Dokument będzie żywy i zmieniany przeze mnie, do czasu, gdy przestanę się tym interesować. Miłego czytania!

Wyjście z piwnicy

Z grami fabularnymi po raz pierwszy zetknąłem się X lat temu, jeszcze w podstawówce. Trafiłem na koniec wydawania RPGów przez MAGa i złote lata Świata Mroku w Polsce. Dopiero po kilku latach udało mi się zebrać grupę znajomych i rozegrać pierwszą sesję. Był to Monastyr. Zgodnie z radami mędrców poprowadziłem gotowy scenariusz, bo przecież sztuka tworzenia scenariuszy jest poza zasięgiem dzieciaka, którym wtedy byłem. Teraz gdy to piszę, pojawia się we mnie nuta wdzięczności - scenariusz ssał, a gra nam nie za bardzo wyszła, co skłoniło mnie do poszukiwań. Po jeszcze jednej próbie odrzuciłem Monastyra i przesiadłem się na SRD do dedeków. Braki w mechanice uzupełniłem informacjami z Neverwinter Nights i poprowadziłem własną przygodę inspirowaną Gothikiem. I chyba bawiliśmy się całkiem nieźle, bo dzięki grom utrzymywałem z graczami kontakt jeszcze przez jakiś rok albo dwa po zmianie szkoły. Potem nasze drogi się rozeszły. W międzyczasie w mojej rodzinnej miejscowości (a musicie wiedzieć...